I znajdziesz się w ciemnym lesie...

I znajdziesz się w ciemnym lesie ...

 

I znajdziesz się w ciemnym lesie

śpiewa drozd, czy to sowa huczy?

Nie było drzwi otwartych przez Ciebie

Których klamkę decyzja twoja własna

wzięła w twarde, zagorzałe ręce i pociągnęła gwałtownie –

niczym człowiek ślepo zdecydowany niewiadomego losu,

spragniony człowiek po omacku szukający granicy,

którego serce tęskni za pieśnią tych po drugiej stronie,

ten nieśmiały, ten najsłabszy, odważnie podnoszący łapę naprzeciw swojego strachu,

rzucając swą wolę na świat, niczym

sieć na ryby, w ciemnym jeziorze otoczonym bezpieczną fosą spiczastych, śniących gór.

 

I znajdziesz się, bezdomny, w ciemnym lesie bezdrożnym,

Nie ma sensu zastanawiać się, co się stało,

Nie pytaj, jak się tam znalazłeś, i czemu Ty – czemu Ja –

Bo przecież droga jest w Tobie, a Ty w drodze.

Nie bój się losu, żalu

Przepaść musi sama się dowiedzieć, gdzie się kończy,

Musi sama, własnymi palcami, dotknąć ziemi.

Nie bój się drogi – ona wie, gdzie wędruje

Ona wie kiedy zamęt przemienia się w tułaczkę zamienia się w wędrówkę staje się

Podróżą.

I nie zdradzi nikomu, nawet Tobie, wierna pielgrzymko –

Nawet Tobie, nie zdradzi.

Więc nie pytaj się, nie zastanawiaj – tylko słuchaj.

 

I znajdziesz się, podróżniczko wierna gwiazdom,

Znajdziesz się w ciemnym lesie, gdzie co wieczór drzewa opowiadają swoim dzieciom

Bajki do snu

Nie dla Ciebie te bajki, nie dla Ciebie

W ciemnym lesie poproś o litość, zlitują się nad Tobą

Drzewa

Choć nie wiedzą co to jest być samotnym, mają w sobie mądrość dziejów

Przemawiają przez nich Przodkowie

Drzewa zdradzą Ci w tajemnicy, że przecież

Kiedyś, dawno temu, byłaś Królową, a Droga – wesołym paziem –

i chodziliście razem na spacery, wzdłuż rzeki

gdzie nocą łabędzie zwijały się spać na tafli wody, świecąc w blasku księżyca jak białe migdały,

i tak było do czasu Wielkiego Wygnania – kiedy to ogień pochłonął

dom i ludzi przyjaznych

i nadzieję wszelką,

Strawił w sobie wszystko to, co robiło człowieka człowiekiem

i zostałaś tylko Ty-samotna, i droga-Tułaczka,

i Drzewo, stare i łyse i Mądre,

które potem przypomniało Ci o tym wszystkim

w tym ciemnym lesie, tam gdzie kiedyś znajdziesz się,

nie wiadomo jak, przecież

nie ma drzwi ni klamki

tam gdzie nie ma dróg, jest tylko pieśń

Ptaka Pilegrzymów, zbierająca po drodze serca

I ucho czepiające się echa śpiewu zmarłych,

Tych którzy bardzo kochali, i życie i las –

I stopa, oczywiście, stopa słaba lecz śmiała, stopa drżąca, dążąca za uchem.

I serce.

Nie zapominaj.

Serce.

Nie wolno Ci.

Nie wolno Ci zapomnieć tego, co usłyszałaś, co ci opowiedzieli Madrzy-Starzy dawno temu,

wolnym, miękkim, i dobitnym głosem

Nie wolno Ci zapomnieć wolności, miłości, korony.

 

I znajdziesz się, wielka wieszczko, w ciemnym lesie.

Nie szukaj drogi.

Droga jest w Tobie.

Klara WojtkowskaComment